czwartek, 4 kwietnia 2013

ADWOKAT DOMOWY

Mimo zimowej aury trzeba stwierdzić jasno: ostatnie święta upłynęły pod znakiem jaja. Skoro tak to na stole nie mogło zabraknąć trunku z jajkami. Dokładniej rzecz ujmując z żółtkami. Która z nas nie zna adwokata czy ajerkoniaku. Ponieważ ten kupny ostatnio mi nie za bardzo smakował, zrobiłam swój - domowy. Wyszedł przepyszny, nie za słodki, nie za gęsty i nie za bardzo mocny. I przyznam się, że niewiele go już zostało :)


SKŁADNIKI
6 sztuk żółtek;
1 szklanka cukru pudru;
1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego;
ekstrakt waniliowy;
ok. 500 ml wódki (raczej mniej niż więcej).

WYKONANIE
W naczyniu umieszczamy żółtka i cukier puder. Dokładnie i długo ucieramy na puszystą i białą masę. Następnie wlewamy małym strumieniem mleko cały czas miksując. Na koniec do masy jajecznej dolewamy bardzo cienkim strumieniem wódkę i ekstrakt waniliowy. Stale miksujemy, aby masa się nie zważyła. Gotowy adwokat przelewamy do butelek i wkładamy do lodówki. Co jakiś czas mocno wstrząsamy butelkami. Mniam pychotka :)

19 komentarzy:

  1. Nie ma nic lepszego od domowego adwokatu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam jego domową wersję - świetnie się sprawdza w okresie świątecznym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne. Bardzo lubię ten likier, szczególnie w domowym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile może taki adwokat postać w lodówce ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój stał tydzień i został wypity. Trudno powiedzieć ile, niby w alkoholu nic się nie psuje, ale.... te żółtka, nigdy nie wiadomo:)

      Usuń
  5. O to coś dla mnie :))Pychota:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dzwię się, że tak szybko zniknął. Wygląda wspaniale i pewnie tak smakuje - w końcu domowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm uwielbiam domowe likiery!

    OdpowiedzUsuń
  8. Domowy zawsze przepyszny, a tak pięknie podany smakuje jeszcze lepiej ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o tak ;-) To ten sam przepis, który posiada moja mama ;-) Bardzo polecam jest pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapewne przepyszny, a zdjęcie rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię takie trunki własnej produkcji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj wypiłabym z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  13. aż się oblizałam, kiedy spojrzałam na Twoje zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam! Zrobiłam wczoraj advocat zgodnie z przepisem (jedyne odstępstwo to użycie 9 żółtek), ale niestety wyszedł mi rzadki :( Wprawdzie nie leje się jak woda, ale nie ma też ładnej konsystencji ajerkoniaku... Czy jest coś co mogłoby go uratować? Czy po prostu powinien jeszcze postać w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój adwokat tez nie był gęsty, ale za to bardzo dobry:) W lodówce troszkę zgęstniej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+